Jak można osuszyć piwnicę po zalaniu wodą?

osuszanie po zalaniu piwnicy

Przechodzące nad Polską nawałnice coraz częściej powodują lokalne podtopienia. Na szkodliwe działanie żywiołu szczególnie narażone są piwnice. Woda wnika w podłogę, ściany i meble, powodując dotkliwe straty. Szkody mogą być jeszcze większe, jeśli w porę nie podejmie się odpowiedniego działania. Co więc zrobić, by pozbyć się wody i wilgoci? Jak przebiega profesjonalne osuszanie po zalaniu piwnicy?

Osuszanie po zalaniu piwnicy – zasadnicze kwestie

Podstawową kwestią jest znalezienie przyczyny zalania. Nie zawsze bowiem źródłem problemu są zjawiska pogodowe. Czasem to pęknięta rura, a czasem niewłaściwie wykonana izolacja przeciwwilgociowa. W pierwszej kolejności należy więc rozprawić się z przyczyną, a dopiero potem przystąpić do osuszania pomieszczenia.


Następnie trzeba wypompować wodę. O pomoc można poprosić strażaków lub wykonać to na własną rękę. Na rynku funkcjonuje wiele firm, które wypożyczają pompy do wypompowywania wody z zalanych piwnic. Po usunięciu wody należy otworzyć drzwi i okna, co zwiększy przepływ powietrza i sprawi, że pomieszczenie zacznie schnąć. Chyba że stolarka jest wykonana z drewna, wówczas lepiej zostawić ją zamkniętą, gdyż szybko schnące drewno może się wypaczyć.

Jak przebiega profesjonalne osuszanie po zalaniu piwnicy?

Samo wietrzenie pomieszczenia może okazać się niewystarczające. Żeby szybko pozbyć się problemu, warto skorzystać z profesjonalnych osuszaczy powietrza. To urządzenia, które zasysają wilgotne powietrze, ogrzewają je, a następnie oddają do pomieszczenia. Skroplona woda trafia natomiast do specjalnego zbiornika.


Przeprowadzane przy pomocy profesjonalnych urządzeń osuszanie po zalaniu piwnicy daje szybkie efekty. Pozwala skutecznie pozbyć się wody i wilgoci, nawet jeśli wniknęły głęboko w mury czy też fundamenty. Osuszacze powietrza nie tylko zwiększają temperaturę panującą w pomieszczeniu, ale również zapewniają odpowiednią cyrkulację powietrza. To podwójne działania zapewnia błyskawiczne efekty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *